Święta nastrajają różnie. Przywołują refleksje lub wpędzają w amok zakupowo-porządkowy. Jestem zdecydowanie za wersją pierwszą :) Pewnie dlatego, zamieszczając dzisiejszy wpis, jakkolwiek poświęcony babce w paski :) przypomniałam sobie o potrzebie dania odporu przedświątecznemu z-wariowaniu w postaci „przymusu” przyrządzenia trzeciej sałatki, piątego mięsa i dziesiątego ciasta :) , których i tak nie sposób zjeść przez dwa świąteczne dni.  Tak więc mam silne postanowienie aby podobnie jak w ubiegłym roku zdystansować się w sposób rozsądny do owych „muszę”, których tak naprawdę nie muszę :) …  i cieszyć się, wolnym od chorobliwego zabiegania, całkiem spokojnym przygotowaniem świąt – w zgodzie z rzeczywistymi potrzebami i własnymi siłami. Tyle w kwestii mojego spojrzenia świąteczno – praktycznego. Wracam do babki „zebry” bo ma ona w tym niezabieganiu szczególny udział :)

DSCN0658

 

Czytaj dalej

W czasie eksperymentowania z wegańskimi „białymi kiełbaskami” do wielkanocnego żurku (i nie tylko) całkiem przypadkiem wyszedł mi bardzo smakowity żurek :) Tak za jednym zamachem, bez nastawiania zakwasów i oddzielnego gotowania. Już po wyjęciu kiełbasek wywar okazał się na tyle smaczny, esencjonalny i żurkowy w smaku i wyglądzie, że po dodaniu tartego chrzanu i śmietanki kokosowej, nic mu nie brakowało :) No i kiełbaski można za jednym razem przyrządzić w dwóch rodzajach – poza tymi gotowanymi w wywarze, również smażone. Są pyszne, kto wie czy nie pyszniejsze od tych gotowanych. Z gryczanym chlebem i chrzanem… mmm… trudno powstrzymać apetyt :) Trzeba tylko przygotować podwójną porcję „kiełbaskowej”masy. W ten sposób przy jednej kuchennej robocie mamy trzy smakołyki do wyboru :)

IMG_3015

 

Czytaj dalej

gluten free

„Gdy widzisz łan zboża na skraju drogi, czy potrafisz rozpoznać, jaki gatunek pszenicy na nim rośnie? Pszenica zwyczajna, pszenica orkisz czy może pszenica kamut? Jeśli tak, to Cię podziwiam! Termin „pszenica”, którego potocznie używa się na określenie zboża będącego głównym składnikiem żywności (chleb, mąka, wypieki, makaron), w rzeczywistości jest bardzo ogólne. Termin ten zawiera w sobie bowiem dziesiątki różnych jej gatunków. Orkisz, pszenica zwyczajna i kamut to różne gatunki pszenicy, tak samo jak burgund i bordeaux to różne gatunki wina. Czytaj dalej

Jak sięgam pamięcią, ani ja ani nikt z mojej rodziny czy znajomych, jeśli nie uskarżał się na dolegliwości układu moczowego oraz miał wynik moczu w granicach „od – do”, nie otrzymał w czasie porady lekarskiej zalecenia aby metodą prostą, nieuciążliwą i możliwą do zastosowania w domu określać odczyn Ph moczu. Aby, zależnie od obserwowanych wartości Ph wprowadzać do codziennego menu odpowiednie ilości pokarmów zakwaszających lub alkalizujących i w ten sposób wspomagać własny organizm w lepszym funkcjonowaniu. Zalecenie byłoby na wagę złota czyli na wagę zdrowia bo nasze Ph doskonale odzwierciedla nasz styl życia – czule :) reaguje na każdy z posiłków, przekąsek, napojów, odbija jak w lustrze nasze pokarmowe grzeszki, zachcianki, bezlitośnie podsumowuje cudowne diety i nie jest obojętne na nasze emocjonalne wzloty i upadki. Odczyn kwasowo – zasadowy moczu, jako zmienna dobowa, wręcz detalicznie wskazuje, w którą stronę powinniśmy się kierować – i dietetycznie i emocjonalnie. Czytaj dalej

 

Święta bez pszenicy Marta Szloser Wanda Gąsiorowska, Bukowy Las

Licząc na wyrozumiałość z uwagi na poślizg czasowy wpisu, z wielką przyjemnością chcę pochwalić się moją i Marty Szloser , kolejną wydaną książką – co niniejszym czynię :) Oczywiście grafika okładki zagościła na moim blogu odpowiednio wcześniej, przed premierą, która miała miejsce 4 listopada 2015r. Niemniej wpis to wpis :) Tak więc chwalę się książkowym zbiorem porad i przepisów – bez glutenu, cukru, tłuszczów trans, szkodliwych E-dodatków do żywności, w ogromnej większości wegetariańskich i wegańskich – wydanych pod tytułem „Święta bez pszenicy” przez wydawnictwo Bukowy Las :) Czytaj dalej

potato-706470__180

 

Temat skrobi opornej (ang. resistant starch, RS) dociera do mas :) dopiero od niedawna. I mamy się z czego cieszyć bo możemy tą wiedzę z korzyścią spożytkować we własnej kuchni.

To, że skrobia oporna służy zdrowiu i dostarczana w odpowiedniej ilości jest balsamem :) dla jelita grubego, czyli pożywką dla zasiedlających je pożytecznych bakterii, jest już wiadome od 1937r. Oddając ukłon odkrywcy skrobi opornej, nadmienię, że był nim dr Franciszek Nowotny, polski biochemik i technolog żywności, wykładowca uniwersytecki. Uzyskany przez niego wynik m.in. potwierdzili w latach 80 ub. wieku badacze japońscy.

Czytaj dalej

IMG_2672Nie byłam i nadal nie jestem smakoszką owoców lub dyni w occie. Są dla mnie zbyt kwaśne, zbyt „octowe”. Częstowana przez sąsiada śliwkami w korzenno – octowej zalewie, spróbowałam bez przekonania… a za chwilę stwierdziłam, że to nie są zwyczajne śliwki w occie :) Ich smak do tego stopnia mnie zachwycił, że  tuż po degustacji owoców i wywaru zaczęłam się zastanawiać, czy jeszcze w tym sezonie zdążę kupić prawdziwe polskie węgierki. Bez wątpienia śliwki przyrządzane przez mojego sąsiada są inne niż popularne śliwki w occie :) Dodatek octu winnego nie dominuje w smaku i aromacie a jedynie je podkreśla, nadaje delikatną kwaskowatość. Śliwki, dzięki pominięciu typowej pasteryzacji, pozostają bardziej jędrne. Esencjonalny wywar (średnio przejrzysty za sprawą sproszkowanego cynamonu) ma uniwersalne zastosowanie: jako dodatek do deserów, mięs, sosów, potraw warzywnych oraz jest doskonałym napojem wspomagającym trawienie (mały kieliszeczek lub 2-3 łyżki  w trakcie posiłku to właściwa porcja). Nic w tym dziwnego, zawiera w składzie niewielką ilość octu winnego i przyprawy korzenne czyli składniki podnoszące termikę poposiłkową, pobudzające wydzielanie soków trawiennych i działające na wiele innych korzystnych zdrowotnie sposobów.

Czytaj dalej

20150924_183250Jeżeli wypiekacie flatbready to pewnie cenicie sobie ich kulinarną prostotę. Jeżeli jeszcze ich nie znacie to namawiam do wypróbowania przepisu. Chlebki są łatwe i szybkie w przygotowaniu, w 15 – 20 minut od rozpoczęcia wyrabiania ciasta, na talerzu ląduje pierwszy chlebek, jeszcze ciepły i pachnący ziołami lub korzenną przyprawą (ciasto można przyrządzać na  słodko lub wytrawnie). Atut główny flatbreadów: doskonale zastępują chleb, którego upieczenie wymaga o wiele większego nakładu pracy i czasu. Flatbready można porównać do naszych staropolskich podpłomyków, tyle że są grubsze (z warstwą miękiszu) i bogatsze składem, nie tak przaśne. Dla mnie są smakowitymi, okrągłymi, płaskimi „kromkami chleba” :) Doskonale komponują się z różnego rodzaju dodatkami: pastami, humusami, twarożkiem z tofu, marmoladami, wegańskim smalczykiem ze skwarkami i wszystkim z czym zwykliśmy jadać kanapki. Podane prosto z patelni, tuż po wypieczeniu, jeszcze ciepłe, są najsmaczniejsze. Zależnie od tego, jakiej grubości placuszek uformujemy, otrzymamy chlebek mniej lub bardziej chrupiący, o cieńszej lub nieco grubszej warstwie miękiszu. O ich smakowym efekcie decyduje rodzaj użytej mieszanki mącznej oraz dodatki w postaci ziół, przypraw korzennych i aromatów.

Czytaj dalej

Męczące objawy potocznie określane uczuleniami lub alergiami to efekt reakcji organizmu na określony składnik, bardzo często pokarmowy. Zaburzenia te podlegają klasyfikacji medycznej i noszą różne nazwy. Nadwrażliwość pokarmowa, alergia, celiakia, nadwrażliwość alergiczna, nadwrażliwość niealergiczna, nietolerancje pokarmowe to często równoznaczne lub powiązane ze sobą terminy medyczne. O uściślenie, co jest czym, poprosiłam eksperta – dr. n. med. Dorotę Musiał, kierowniczkę działu badań genetycznych Laboratorium genetycznego Euroimmun DNA we Wrocławiu.

Czytaj dalej

chleb

Bezglutenowe chleby z mielonym siemieniem lnianym w roli sklejacza nieco się mojej rodzince „opatrzyły” smakowo. Nasiona babki jajowatej i płesznik, które od pewnego czasu wprowadziłam do receptur w miejsce lnu, trochę sytuację polepszyły, jednak nie do końca. Ale… nasiona szałwii hiszpańskiej  (chia)  zdają się być składnikiem zadowalającym pod tym względem. Nadają wypiekom wilgotność bez efektu kleistości, są neutralne w smaku i co ważne, bardzo dobrze sklejają ciasto. Ten chleb w pierwszej wersji piekłam z siemieniem lnianym. W kolejnych zamieniłam len na chia – z rezultatem bardzo satysfakcjonującym i mnie i domowników :)

Czytaj dalej