Bill Statham, „E213.Tabele składników i dodatków chemicznych, czyli wiesz, co jesz. Poradnik konsumenta”, RM 2012, cena 24,90 zł.

Jeśli nie wiecie, to możecie zacząć to zmieniać od zaraz, no, powiedzmy od jutra.
Stathamowy przewodnik pozwala bez problemu poruszać się w gąszczu e-czegoś tam, co niestety, po bliższym poznaniu okazuje się bardzo często pokarmową trucizną, zagrażającą zdrowiu w sposób podstępny bo wprowadzaną do organizmu w małych dawkach, kumulującą się w nim, rozłożoną swym działaniem w czasie i stąd  trudną do zdemaskowania.
Ilu z Was łączy zmiany reumatyczne, nowotworowe, migreny, alergie i inne paskudne przypadłości z technicznym karmelem, aspartamem, azotynami czy glutaminianami zjadanymi codziennie wraz z ulubioną wędzoną szyneczką, schabem, kiełbasami, pasztetami, wędzoną rybką, budyniem, pieczywem czy żółtym serem?
Od tak „dosmaczanych” i „ulepszanych” produktów uginają się sklepowe półki.

Czytajcie, czytajcie i wybierajcie … zdrowie zamiast choroby.

Czytaj recenzję »

 

Nie truj się! Cała prawda o „E” w żywności
poniedziałek, 15 października 2012

stathamE501 – węglany potasu, E452 – polifosforany,
E320 –butylohydroksyanizol,
E321 – butylohydroksytoluen,
E621 –glutaminian monosodowy,
E330 –kwas cytrynowy. A do tego maltodekstryna, utwardzony tłuszcz roślinny, czyli niebezpieczne dla zdrowia tłuszcze trans, hydrolizat białek pszennych, sztuczne aromaty… Co dziś na obiad? Błyskawiczna zupka (popularnie zwaną „chińską”) o smaku kurczaka. Zawartość kurczaka: zero. Na zdrowie! Ale gdy będziecie już pałaszować, odpowiedzcie sobie szczerze napytanie: czy TO naprawdę wam smakuje?

Współczesna żywność produkowana przemysłowo pełna jest chemicznych dodatków. Wie o tym chyba każdy. Ale być może nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, jak dużo tej chemii dodaje się do produktów spożywczych oraz jak niekorzystny, a nawet niebezpieczny wpływ na nasze zdrowie i życie może mieć jej długotrwałe przyjmowanie. Zjedzenie jednego batonika, zupki z proszku czy wypicie porcji napoju o żarówkowym kolorze zapewne nikomu jeszcze nie zaszkodziło. Ale przypomnijcie sobie, jak dużo tych „wspaniałości” jedliście przez całe swoje życie. Przywołajcie w wyobraźni wszystkie zjedzone chipsy, ciasteczka, gotowe panierki do mięsa, kostki bulionowe, oranżady itd., itp. W tych produktach za smak i zapach nie odpowiadają składniki naturalne – owoce, zielona cebulka, boczek, kokos czy mieszanka świeżych warzyw. Naprawdę myślicie, że producent jogurtu troszczy się o wasze zdrowie? …

Czytaj całą recenzję »
www.kulinarnaczytelnia.pl/2012/10/nie-truj-sie-cala-prawda-o-e-w-zywnosci-statham.html