Wątpliwości tylko przejściowe – surowe pozostaje zdrowe!

No i się stało! Surowe popadło w samokrytykę! Victoria Boutenko i spółka, po kilkunastu latach stosowania diety surowej, przyznają na stronach ” Raw & Beyond”, że w skrajnie radykalnej postaci  dieta raw nie służy zdrowiu w sposób doskonały. Można zauważyć, biorąc pod uwagę znane medialnie problemy zdrowotne pani Boutenko, że skrajna forma raw-food w ogóle zdrowiu nie służy.
Jakkolwiek wywiad jest już dość wiekowy – ze stycznia 2012, to jednak temat na aktualności nie traci. Raw food nadal ma się dobrze, bo i taka prawda, że zalet ma całe mnóstwo. Tak więc uznałam, że taki odgrzewany choć surowy raw food’owy  kotlet, na moim nowo uruchomionym blogu będzie całkiem strawny -:).

Zastanawia mnie, czy witariańskim guru potrzeba było aż kilkunastu lat, aby niedoskonałość 100% surowego zauważyć?  Przyznaję, że  sama również zauroczyłam się raw- foodem i z marszu weszłam w wersję 100% surowego. Wytrzymałam  jedynie nieco ponad trzy miesiące. Po około miesiącu zaczęłam tęsknić za gorącą zupą … Jednak przez ten czas moje samopoczucie było niemal doskonałe, pomijając tą uciążliwą  psychicznie tęsknotę za gorącą zupą -:).
Powróciłam więc do diety mieszanej,  pozostając przy dużej ilości pokarmów surowych, jako że kondycja na surowym bardzo mnie zainspirowała dietetycznie. Na dzień dzisiejszy  moje surowe pokarmy stanowią  w codziennej diecie nie więcej niż 60%, pomijając  okazjonalne wzloty do 100% lub równie okazjonalne upadki do niekontrolowanej wówczas ilości nie-surowego -:). Tak się po prostu fajnie i w naturalny sposób dzieje, że organizm mówi mi, na jaką ilość surowego akurat  ma zapotrzebowanie,  a czasem ja jemu mówię, że idę z kimś, gdzieś lub do kogoś i będzie co będzie -:). Reasumując – fajnie jest być bliżej złotego środka niż na którymś z końców kija.

Witariańska rewolucja nie oznacza  bynajmniej  zmierzchu tej diety.
Wręcz przeciwnie, uzasadniane przez Boutenko urozmaicenie, wprowadza do witariańskiego menu mocno dotychczas  dyskusyjny element „ciepła” czerpany nie tylko z naturalnej termiki produktów ale i z ogrzewania żywności w sposób konwencjonalny i spożywanej jako fizycznie ciepły posiłek.  Oczywiście nie spodziewajmy się zmian tak radykalnych jak zalecanie jadania połowy dziennego menu w postaci potraw gotowanych, pieczonych czy smażonych – Victoria Boutenko, Elaina Love i  Chad Sarno deklarują zejście  ze 100% surowego na  poziom 80 – 95%, przy czym zalecane przez nie odstępstwo przyjmuje postać warzywprzyrządzanych na parze.

Poczekamy, zobaczymy

Co powiedzą nam witariańscy guru i ich zdrowie za kolejną dekadę?

Póki co, jeśli witarianizm jest Twoją dietą z wyboru, albo korzystasz z części zaleceń raw foodu – po prostu obserwuj reakcje własnego organizmu i nimi się kieruj. Jak dla mnie, min. 60% surowego codziennie uznaję za wybór doskonały, z tendencją na więcej.

Ale, poniekąd czuję się zawiedziona … czytając kolejne, rozłożone w czasie, wywiady z Victorią Boutenko, zaczynam mieć mieszane uczucia co do jej rzetelności w przekazie informacji. Jakoś tak komercją mi brzydko powiało, z racji trzymania zauważanych przez nią braków raw foodu tak długo w tajemnicy. Ale poczekamy,  zobaczymy … jakie efekty, według opinii guru, przyniesie za kilka lat aktualnie proponowana modyfikacja diety. Wszak biblijna mądrość głosi, że poznacie ich po owocach…. no właśnie – po „owocach” poznamy -:).

Czytaj wywiad z komentarzem »

 

Victoria Boutenko nie będzie już 100% surowa 😉
Posted on 11 Luty 2012by pepsieliot

Przetłumaczyłam wywiad z Viktorią Butenko, kucharką i współautorką książki „Raw & Beyond”. Link do wywiadu i zarażenie tematem od Poli z Vitalmanii.
Victoria Boutenko, Elaina Love, Chad Sarno, autorzy „Raw & Beyond” książki, w której trzech wielkich rawfoodowców ostrzegać będą przed jedzeniem wyłącznie surowego. Raw food 100% jest teraz be.
Największe nazwiska dobrze znane w nowoczesnym trendzie afirmacji surową żywnością, a także wszyscy początkujący neofici zauroczeni niegotowaną kuchnią preferują dietę składającą się z sałatek, pasztetów ze słonecznika i orzechów nerkowca, daktyli i lodów bananowych. Jak długo potrawy nie były podgrzewane powyżej 41 stopni Celsjusza (temperatura przy której giną pierwsze enzymy) były traktowane jako uczciwa gra :).
Ale teraz, w książce Raw & Beyond, znana trójka nagle zmienia swoje stanowisko. Zaczynają opowiadać o pułapkach diety witariańskiej w 100% i dlaczego cała trójka wprowadziła gotowane jedzenie do swoich diet. Mają wrażenie że obecnie są na najbardziej optymalnej diecie dla człowieka i z tymi rewelacjami dzielą się z czytelnikami w swojej nowej książce.
Dzisiaj wszyscy troje twierdzą, że ich obecne samopoczucie, zdrowie i sprawność są o wiele lepsze niż jak byli na 100% surowej diecie wegańskiej, a nawet mówią, że czują się jak nigdy w życiu.

16 stycznia 2012 (wywiad)
Wydawca „Veg News Associate” Collen Holland przeprowadza wywiad ze współautorką Raw & Beyond, znaną surową kucharką Victorią Boutenko, aby dowiedzieć się jak ta książka w kontekście ich niezwykłej transformacji zostanie odebrana przez surojadów na całym świecie.

butenko

VegNews: Kiedy przeszłaś na surową dietę wegańską?
Victoria Boutenko: Dokładnie 21 stycznia 1994 roku, wraz z moimi najbliższymi przeszliśmy na raw food. Zdecydowaliśmy się spróbować tej diety, ponieważ u całej mojej rodziny zdiagnozowano choroby zagrażające naszemu życiu. Ponieważ nie miałam już w tym czasie zaufania do alopatycznej medycyny rozpoczęłam poszukiwania alternatywnych rozwiązań. Po spotkaniu z surową dietą i przeczytaniu kilku książek na temat raw foodu byliśmy pełni entuzjazmu, aby spróbować tego sposobu jedzenia.

VN: Z jakimi chorobami borykała się Twoja rodzina?
VB: Mój mąż cierpiał na nadczynność tarczycy i przewlekłe reumatoidalne zapalenie stawów, u mnie zdiagnozowano zaburzenia rytmu serca, nasza córka Valya urodziła się z astmą i alergiami, a nasz syn Siergiej chorował na cukrzycę.

VN: W tym czasie uważałaś, że 100% surowe wegańskie jedzenie było optymalne dla zdrowia?
WB: Musimy zrozumieć, że surowe jedzenie było najbardziej naturalnym pokarmem dla ludzi w zamierzchłych czasach. Na przykład, kiedy wezmę dwa migdały, jeden będzie surowy, a drugi prażony to na oko wyglądają identycznie, jednak kiedy oba umieszczę w ziemi, będa zachowywać się zupełnie inaczej. Jeden z nich szybko zgnije, a z drugiego wyrośnie piękne drzewo migdałowe, które zaowocuje tysiącem migdałów. Co roku w nieskończoność. Z tego powodu doszłąm do wniosku, że różnica pomiędzy tymi dwoma migdałami jest tak głęboka jak życie i śmierć. Cała nasza czwórka od razu poczuła się lepiej po przejściu na surową dietę.

VN: Jakie w takim razie niedociągnięcia odkryłaś w surowej diecie?

Czytaj cały wywiad ›› http://pepsieliot.wordpress.com/2012/02/11/victoria-boutenko-nie-bedzie-juz-100-surowa/