William Davis, „Dieta bez pszenicy”, Bukowy Las 2013,  cena 36,90 zł.

Kolejna publikacja na polskim rynku wydawniczym, bogata w wiedzę merytoryczną o glutenie,  uzupełniona przepisami, zawiera uczciwą, informację, burzącą zbożowe fundamenty Piramidy Zdrowego Żywienia.  W tym kontekście model żywieniowy aktualnie akceptowany w szkolnictwie związanym z dietetyką i propagowany wśród społeczeństwa daje do myślenia. A w tym myśleniu bardzo pomocna jest właśnie lektura książki doktora Davisa.

Nie-zdrowa Piramida Zdrowego Żywienia
Wspaniale, że w skali medialnej pojawiają się tacy lekarze jak William Davis, który ma cywilną odwagę odchodzić w swoich publikacjach od propagowania szkodliwych żywieniowo schematów, nadal uznawanych za korzystne, a które z różnych przyczyn zostały silnie utrwalone w dietetycznych przekonaniach społeczeństwa. Nie tylko kwestionuje dobroczynną rolę zbóż glutenowych w naszej diecie, ale popiera to czytelną dla laika wiedzą. Dotychczasowi autorzy w częściach merytorycznych przedstawiają szkodliwy wpływu glutenu jedynie w odniesieniu do osób z celiakią lub nadwrażliwością na gluten. Można z tego wyciągnąć fałszywe wnioski, że gluten dla wszystkich pozostałych konsumentów jest pokarmowym dobrem. Tymczasem, analizując temat przy udziale książkowego wykładu dr Davisa, dochodzimy do całkiem odmiennych wniosków.

Można i z wyboru. Moje pożegnanie z glutenem -:)
Zrezygnowałam z diety glutenowej z własnego wyboru popartego zdobytą na ten temat wiedzą, która okazała się i dla mnie bardzo odkrywcza zdrowotnie. Odeszłam od glutenu bez zachęt osób postronnych, a nawet, momentami bywało wprost przeciwnie- zalety maminych drożdżówek i korzyści idące z pełnego ziarna zbóż w codziennej diecie bywały wytaczane przeciwko moim dietetycznym decyzjom jak zdrowotno-pokarmowe armaty. Szczęśliwie, takich oponentów diety bezglutenowej nie mam pośród moich domowników.

Jakie wnioski wyciągam?
To nie tylko dieta, ale również żywieniowy styl życia. W fazie początkowej wymagał ode mnie wytrwałości, którą to pięknie nazywamy siłą woli. Jak się okazało, i ja i moja wola, szczęśliwie przetrwałyśmy bez glutenowych bułeczek, chlebków, pączków, pizz i tym podobnych i jesteśmy tym bardzo usatysfakcjonowane-:). A nawet podwójnie usatysfakcjonowane, bo okazało się, że mamy  w naszym menu bułeczki, chlebki, pizze i przeróżne ciasta, łącznie z tortami i faworkami.
I wszystko smaczne, kruche lub puszyste, nie gnioty i nie suchary, których nikt poza mną nie jada. Przeciwnie -jada rodzina jada, przyjaciółki, znajomi.
Pięknie, po prostu pięknie! A na dodatek zdrowo!

Zachęcam do przeczytania recenzji książki Williama Davisa, Dieta bez pszenicy, autorstwa Marty z Kulinarna Czytelnia . Jak zwykle z recenzencką kropką nad „i”.

Czytaj recenzję »

 

Wróg publiczny numer jeden

davis2Co zjedliście dziś na śniadanie? Kanapki z pełnoziarnistego chleba, naleśniki, racuchy, płatki owsiane z pszennymi otrębami? A może rogalika lub muffinkę? A na drugie śniadanie, wczoraj na kolację? Jakieś przekąski, paluszki, wafelki, ciastka? Czy zauważacie wspólny mianownik dla tych pokarmów? Pszenica, a konkretnie gluten znajdujący się w pszenicy i kilku innych popularnych zbożach. Większość ludzi zjada go codziennie, pod różnymi postaciami, świadomie i nieświadomie. Tymczasem według amerykańskiego kardiologa Williama Davisa, autora rewolucyjnej książki „Dieta bez pszenicy”, jest to droga prowadzącą prosto do otyłości i rozmaitych chorób. Ta książka może naprawdę dużo zmienić w waszym życiu. Temat jest kontrowersyjny, ale nie pisałabym o nim tak obszernie i entuzjastycznie, gdybym sama nie odczuwała już pozytywnych skutków odstawienia glutenu.
Jesteście gotowi?

Czytaj całą recenzję »
www.kulinarnaczytelnia.pl/2013/06/wrog-publiczny-numer-jeden-davis.html