Obiecałam kontynuację tematu gryki, ale niespodziewanie owies wyszedł na plan pierwszy. Opublikowany na naszym facebookowym profilu Kuchnia polska bez pszenicy wpis o glutenie sprowokował zapytanie, czy owies jest zbożem bezglutenowym. A że to nie pierwsza w tym temacie wątpliwość, więc pora przyjrzeć się glutenowo-owsianemu tematowi szerzej.

Czytaj dalej

Aktualizując treść wpisu „Tabele Stathama. Lista E-dodatków do żywności”, zwróciłam uwagę na składnik tak opisany przez B. Stathama: E914, utleniony wosk polietylenowy (syntetyczny; z ropy naftowej). Środek utrzymujący wilgotność. Kancerogenny, uszkodzenia nerek i wątroby. Używany do tworzenia warstwy ochronnej na owocach i warzywach. Od razu przypomniały mi się „polakierowane” jabłka, dostępne w asortymencie wielu warzywniaków, hipermarketów oraz sklepów sieci Biedronka. Od takich błyszczących owocków zawsze trzymam się z daleka, ale zastanawiając się nad rodzajem użytego E, dawałam im jednak konsumencką szansę. Poza wymienionym wyżej utlenionym woskiem syntetycznym jest wszak kilka innych wosków, całkiem przyjaznych zdrowiu: E902 – wosk candelilla, E905 – wosk mikrokrystaliczny, E901 – wosk pszczeli biały i żółty. Może którymś z nich upiększa się owoce?
Czytaj dalej

Zdj_cie0194000

Surowe nie znaczy zimne lub ciężkostrawne, jak być może sądzi wiele osób! Dla potwierdzenia podaję przepis na wytrawny chlebek rozgrzewający organizm. W sam raz na nadchodzącą jesień i zimę! Zgodnie z cyklem  Pięciu Przemian, użyte składniki mają w większości naturę gorącą (czosnek, pieprz), ocieplającą (kasza gryczana, surowa cebula, olej z dyni) lub neutralną (ryż, siemię lniane, marchewka, pomidory w oliwie). Zimne produkty przemiany Wody stanowią zaledwie niewielkie dodatki- jest to sól oraz woda użyta do namaczania gryki i ryżu, odparowująca w dużym stopniu w czasie suszenia. Kromki po wysuszeniu są delikatnie miękkie ale jednocześnie dobrze trzymają kształt. Przyrządziłam z nich kanapki z wegańskim pasztetem soczewicowo-pieczarkowym i plastrami pomidora oraz kolejne, z jajem na twardo i domowym majonezem. Jeśli posypiecie je dodatkowo świeżymi ziołami, np. posiekanymi listkami bazylii, to witariańskie i smakowe walory wzrosną jeszcze bardziej.

Czytaj dalej

Kupuj (i jedz) z głową!

21 września 2014 | Tagi:

Poziomy relacji człowiek – żywność stymulowane reklamami produktów spożywczych

Natura górą!
Bardzo z nas uzależnione Osobniki :). Głównie od Natury, której cząstką oczywiście jesteśmy. Nasza relacja z pokarmem przyjmowanym doustnie rodzi się wraz z nami. Noworodek instynktownie szuka źródła pożywienia. Zazwyczaj angażuje w te „poszukiwania” silne emocje, stymulowane głodem i lękiem.

Chwilowe opóźnienie w dostępie do matczynej piersi lub butelki z pokarmem zazwyczaj powoduje krzyk i niekontrolowane ruchy ciała. Instynkt informuje oseska, że powinien pobrać substancje pokarmowe, aby zachować ciągłość procesów życiowych. W miarę dojrzewania zmienia się forma tych reakcji, ale cel pozostaje ten sam – zdobycie pokarmu ze środowiska zewnętrznego. Zakupy stają się codziennością a wraz z nimi w nasze życie wkraczają reklamy. Prężne medialnie, wywierają silny wpływ na to, co wkładamy do koszyków. Przeważają niestety  leanwashingowe, pomijające zdrowotny interes klienta. Kupujmy (i jedzmy) z głową, cenzurując to wszystko, co ze zdrowiem nie ma nic albo ma niewiele wspólnego. Dzięki temu będziemy nadal blisko Natury :).

Relacje człowiek – pokarm wyrażają się na poziomach:
• nieświadomości,
• świadomości,
• zmysłów,
• metabolizmu.

Czytaj dalej

„Eko” sacharoza i inne „eko”, czyli prawdziwe oblicze niektórych produktów ekologicznych

Kiedy zaczynam czytać etykietę produktu oznakowanego unijnym logo żywności ekologicznej, przez chwilę zastanawiam się, co tym razem znajdę w jego składzie, czy będzie dobrej jakości? No właśnie, dlaczego nie jestem tej jakości pewna a tylko się jej spodziewam, skoro produkt jest opatrzony „zielonym listkiem”? Dlatego, że:

Nie wszystkie ekologiczne płody rolne i produkty zwierzęce, po zbiorach lub uboju, są tak pożytkowane, aby można o nich powiedzieć, że nadal służą naszemu zdrowiu. Niestety, często są nadal kwalifikowane jako ekologiczne, zdrowe.

Dlaczego tak się dzieje?

Czytaj dalej

Tytułowa propozycja dotyczy oczywiście gryki, zwanej również hreczką lub poganką. A oto i ona:

przed zbiorem

i po zbiorze

Gryka

Kasza i mąka gryczana

Otrzymywane z niej pożywne produkty jadamy coraz częściej, ich smak zyskuje licznych amatorów. Również pośród osób na diecie bezglutenowej, jako że białko gryki, naturalnie wolne od glutenowej gliadyny, jest dla nich pokarmem bezpiecznym. Jeśli jeszcze nie wprowadziliście jej do swoich kuchni to bardzo Was zachęcam – dla zdrowia i przyjemności podniebienia. Gryczanych wariacji kulinarnych jest co niemiara. Możecie wypróbować rodzaje kasz (jasna, palona, łamana, krakowska), które są doskonałą alternatywą dla często nadużywanych ziemniaków. Sporządzać  mieszanki mączne, np. ryżowo-gryczaną czy kokosowo-gryczną lub inne, według uznania, i piec z nich chleby, pizze, ciasta, ciasteczka, a nawet pyszne biszkopty. Wyrabiać makarony i kluski, smażyć naleśniki i bliny. Gryczany makaron z mlekiem roślinnym (kokosowym, ryżowym) i dodatkiem rodzynek lub suszonych śliwek jest po prostu pyszny! Otrąb lub płatków, zrumienionych na maśle klarowanym (ghee) używam jako „bułki” tartej do kalafiora, fasolki i kopytek (oczywiście bezglutenowych). A dla witarian, i nie tylko, są w handlu dostępne nasiona do hodowli kiełków.

A teraz nieco gryczanych biochemicznych konkretów. Nic tak bowiem nie mobilizuje kulinarnie jak świadomość, że może być i smacznie, i zdrowo -:).

Czytaj dalej

Oto i finał kilkumiesięcznej pracy mojej i Marty Szloser z Na Kuchennym Progu. Nasz kulinarno-poradnikowy debiut staje się rzeczywistością! Książka już w drukarni, premiera 8 października 2014! Tak więc zapraszamy wkrótce do lektury i do kuchennych działań, a już teraz na oficjalny profil facebookowy książki „Kuchnia polska bez pszenicy”.

Bez pszenicy… czyli bez glutenu! Ale nie tylko – przepisy, które zamieściłyśmy w książce nie zawierają w składzie cukru i mleka  krowiego. W zamian proponujemy pyszne mleka roślinne, a słodzimy… samymi zdrowymi słodzidłami!  Ogromna większość przepisów to dania wegetariańskie i wegańskie. Dla mięsożerców też się coś znajdzie, ale nie ukrywam, że jest to z naszej strony kompromis wobec tych, którzy z różnych przyczyn dopiero rozpoczynają dietę bezglutenową i niekoniecznie zamierzają rezygnować w niej z udziału mięsa, a już na pewno nie w tym momencie. Co jeszcze kryją nasze przepisy? Zanim nadejdzie pora, aby wziąć książkę do ręki i odkryć wszystkie zawarte w niej kulinarne tajemnice, śledźcie nasze wpisy na facebooku -:).

Czytaj dalej