FaworkiTłusty Czwartek jak co roku kusi nas słodkościami. Co wybrać tym razem? Pączki, faworki, oponki a może churros – specjał przyrządzany z ciasta ptysiowego? Najlepiej wszystkiego po trochu :). Faworki gryczane na jogurcie kozim, które testowałam do książki świątecznej okazały się smaczne, chrupiące i szybko zniknęły :). Według mnie były tylko niewiele twardsze niż glutenowe. Niektórzy wolą właśnie takie. Rzecz gustu. Spróbujcie i oceńcie sami.

Dwie uwagi dotyczące użytych przeze mnie składników. Bardzo ważna jest jakość masła. Po styczniowej aferze z podróbkami masła firmy Masmal Dairy (http://blog.posbistro.com/afera-maslana-odroznic-maslo-podrobki/) zaczęłam podchodzić do masłowego asortymentu z jeszcze większą nieufnością. Dlatego do  faworków bezglutenowych, bardziej delikatnych w czasie przyrządzania od pszennych, nabyłam masło eko. Po rozpuszczeniu niewielkiej ilości w garnuszku wygląd tłuszczu pozwalał sądzić, że masło jest rzeczywiście 82%. Potwierdził to smak i rozpuszczalność (po wzięciu kawałeczka do ust). Jeśli chcecie w sklepie, metodą „na oko”, ocenić zawartość masła w maśle 🙂 naciśnijcie palcami powierzchnię kostki. Masło 82%, niefałszowane, dobrze schłodzone w czasie leżakowania na półce chłodniczej powinno być twarde. Im bardziej, tym lepiej. Palce nie maja prawa się zagłębiać.

Drugi ważny składnik mojej faworkowej receptury to mąki. Przygotowując faworki testowałam mąkę gryczaną firmy Bio Planet i Melvit i otrzymałam różne rezultaty. Szkoda, bo różnica w cenie mąk jest znaczna. Próba z użyciem mąki gryczanej Melvit dała ciasto mniej elastyczne i bardziej lepiące się w czasie wyrabiania niż z mąki Bio Planet. Faworki bezpośrednio po usmażeniu były kruche ale zbyt twarde a po wstygnięciu stwardniały jeszcze bardziej. Zauważam, że od kilku miesięcy mąka Melvitu ma zmienione cechy organoleptyczne- barwa jest bardziej szara a konsystencja sprawia wrażenie mniej miałkiej niż we wcześniejszych partiach (Melvit nie umieszcza na opakowaniu informacj o klasie przemiału). Ciasto faworkowe, które  wyrabiałam z użyciem mąki Bio Planet mniej się lepiło do rąk, było bardziej elastyczne po wyrobieniu, łatwiej się wałkowało i dawało przewijać bez załamywania. Po usmażeniu faworki okazały się delikatniejsze, kruche a ich twardość w normie :).

Ostatecznie, na tłustoczwartkowe rodzinne łasuchowanie przyrządzę faworki z pełnej mąki gryczanej eko Bio Planet, kukurydzianej eko (tejże firmy) oraz mąki kokosowej Coconut Flour (importer- Kuchnie Świata).

Faworki  na jogurcie

Na 35-40 sztuk

180 g mąki gryczanej (+ mąka do podsypywania)
60 g mąki kukurydzianej
20 g mąki kokosowej
100 ml koziego jogurtu naturalnego (lub innego naturalnego)
50 g masła, bardzo dobrej jakości, najlepiej eko
12,5 g świeżych drożdży (1/8 z kostki o wadze 100 g lub kulka wielkości małego orzecha włoskiego)
2 niezbyt duże jajka
2 płaskie łyżki ksylitolu, zmielonego na puder (+ do posypania)
1 głęboka łyżka octu winnego
olej ryżowy do smażenia

Do miski wsyp mąki i sól, wymieszaj. Dodaj masło pokrojone w cienkie plastry i posiekaj z mąką. Zrób w środku wgłębienie, wkrusz drożdże, dodaj pozostałe składniki i wymieszaj łyżką, a następnie zagnieć rękoma, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Jeśli nieco klei się do rąk, dodaj niewielką ilość mąki.

Odkrajaj niewielkie kawałki ciasta i rozwałkuj (na blacie, stolnicy  lub na silikonowej macie) na małe placki o grubości 2-3 mm, podsypując niewielką ilością mąki (powinna wchłonąć się niemal całkowicie w czasie wałkowania). Wykrawaj paski o wymiarach mniej więcej 10-12 x 2,5-3 cm. Środek każdego natnij nożem wzdłuż na 5-6 cm i przez powstały otwór przewiń jeden brzeg (jeśli nacięcie jest zbyt krótkie, ciasto może pękać przy przewijaniu).

Na dużej patelni rozgrzej warstwę tłuszczu na wysokość ok. 2 cm. Smaż faworki obustronnie, aż nabiorą jasnego, złocistego koloru (w trakcie smażenia uzupełniaj ubytek oleju). Nie smaż na brązowo bo nadmiernie stwardnieją! Wyjmuj i rozkładaj na papierowym ręczniku, by odsączyć nadmiar tłuszczu. Następnie przełóż faworki na półmisek i posyp ksylitolowym pudrem. Najsmaczniejsze są jeszcze ciepłe, krótko po usmażeniu. Jeśli smażysz je kilka godzin przed podaniem, po wystygnięciu faworków przykryj półmisek płaskim talerzem lub pokrywką, aby nadmiernie nie wysychały.

Smacznego 🙂