Męczące objawy potocznie określane uczuleniami lub alergiami to efekt reakcji organizmu na określony składnik, bardzo często pokarmowy. Zaburzenia te podlegają klasyfikacji medycznej i noszą różne nazwy. Nadwrażliwość pokarmowa, alergia, celiakia, nadwrażliwość alergiczna, nadwrażliwość niealergiczna, nietolerancje pokarmowe to często równoznaczne lub powiązane ze sobą terminy medyczne. O uściślenie, co jest czym, poprosiłam eksperta – dr. n. med. Dorotę Musiał, kierowniczkę działu badań genetycznych Laboratorium genetycznego Euroimmun DNA we Wrocławiu.

Kuchnia – edukacyjna, Wanda Gąsiorowska: Pani doktor, zacznijmy od podstaw, czyli definicji nadwrażliwości…
dr n. med. Dorota Musiał:
Nadwrażliwość pokarmową definiuje się jako występowanie u określonej grupy osób potwierdzonych, powtarzalnych, niekorzystnych objawów wywołanych przez spożycie danego pokarmu lub jego składnika w dawce tolerowanej przez inne, zdrowe osoby. Definicja ta jest bardzo ogólna i nie uwzględnia licznych odmian nadwrażliwości pokarmowej, które różnią się między sobą mechanizmami wywołującymi objawy chorobowe. Trudno w czasie jednej rozmowy opisać ten szczegółowy podział w sposób zrozumiały dla laika. W oparciu o publikację (źródło poniżej) przygotowałam, z moimi modyfikacjami, schemat ułatwiający zrozumienie klasyfikacji nadwrażliwości pokarmowych. Posiłkujmy się nim w czasie dalszej rozmowy.

czarne (1)

K-e: Te niekorzystne objawy to reakcje określonego układu lub narządu organizmu na problematyczny składnik pokarmowy?
D. M.: Tak, w przypadku nadwrażliwości pokarmowej możemy mieć do czynienia z reakcjami typu immunologicznego, które są związane z odpowiedzią układu odpornościowego lub typu nieimmunologicznego (np. reakcje metaboliczne czy farmakologiczne) i określane są wtedy jako nietolerancje pokarmowe.

K-e: Te odpowiedzi immunologiczne są powodowane różnymi czynnikami i są różnie kwalifikowane…
D.M.: Immunozależna nadwrażliwość pokarmowa może przybierać różne formy zależnie od czynnika ją inicjującego. W tej grupie możemy mówić o nadwrażliwości IgE-zależnej czyli alergii. W tej sytuacji układ odpornościowy organizmu w bardzo krótkim czasie od spożycia alergenu odpowiada produkcją przeciwciał klasy IgE i dochodzi do pojawienia się objawów klinicznych np. ostrej pokrzywki, zespołu alergii jamy ustnej lub innych. Jest także nadwrażliwość niealergiczna tzw. IgE-niezależna, w której symptomy pojawiają się w odroczonym czasie. Jako przykład podam chorobę trzewną nazywaną również celiakią.

K-e: Skąd zakwalifikowanie celiakii do grupy nadwrażliwości pokarmowych immunozależnych skoro choroba ma tło genetyczne, podobnie jak większość nietolerancji pokarmowych (nadwrażliwości pokarmowych immunoniezależnych) ?
D.M: Mechanizm rozwoju celiakii nie został jeszcze do końca wyjaśniony, ale wiadomo, że po pierwsze: czynnikiem zewnętrznym ją wywołującym są białka z grupy prolamin, stanowiące składnik glutenu spożywanego wraz z pokarmem. Po drugie: znaczącą rolę odgrywają w niej uwarunkowania genetyczne tj. posiadanie genów HLA-DQ2 (95% przypadków) i/lub HLA-DQ8 (5% przypadków). Po trzecie: reakcje immunologiczne są związane z przeciwciałami przeciwko transglutaminazie tkankowej (anty-tTG) i endomysium (EMA) w klasie IgA oraz przeciwko deamidowanym peptydom gliadyny (anty-DPG) w klasie IgG. Z tego powodu celiakię należy zaklasyfikować jako nadwrażliwość pokarmową immunozależną, lecz nie związaną z przeciwciałami IgE. Podłoże celiakii jest wielopłaszczyznowe, tym samym diagnostyka tej choroby jest złożona i może się składać z 2 do 4 etapów zależnie od przypadku klinicznego.

K-e: Poza immunozależnymi nadwrażliwościami pokarmowymi mamy do czynienia z nietolerancjami pokarmowymi np. laktozy czy fruktozy…
D.M.: Tak, nietolerancje pokarmowe są reakcjami immunoniezależnymi. To zasadnicza różnica pomiędzy nimi a nadwrażliwościami pokarmowymi typu immunologicznego, które wymieniłam wcześniej. Nietolerancje pokarmowe charakteryzuje niemożność trawienia lub wchłaniania pewnych składników pożywienia. Spowodowane jest to brakiem lub niską aktywnością enzymów wytwarzanych przez rąbek szczoteczkowy w jelicie cienkim. Niedobór tych enzymów może mieć podłoże genetyczne (pierwotne nietolerancje pokarmowe) lub wynikać z choroby układu pokarmowego, która wtórnie prowadzi do czasowego uszkodzenia nabłonka jelitowego. Przykładem może być nietolerancja laktozy czyli cukru mlecznego, czy nietolerancja fruktozy czyli cukru owocowego.

K-e: Nietolerancja laktozy również ma swoje typy…
D.M.: Tak. W przypadku nietolerancji laktozy najczęściej mamy do czynienia z typem określanym jako pierwotna nietolerancja laktozy. Ta postać choroby ma uwarunkowanie genetyczne związane z dwoma polimorfizmami (czyli wariantami genetycznymi) genu LCT. Osoby predysponowane do pierwotnej nietolerancji laktozy wraz z wiekiem (zwykle między 30 a 40 r.ż.) stracą zdolność trawienia laktozy całkowicie i po jej spożyciu będą doświadczały zespołu typowych objawów gastrycznych. U takich osób wskazane jest stopniowe ograniczanie laktozy w diecie, a z czasem zastosowanie diety bezlaktozowej.
Kolejny typ to wtórna nietolerancja laktozy, nie związana z predyspozycją genetyczną. Ta postać choroby może ujawnić się, jako powikłanie w przebiegu innych schorzeń np. ostrych zakażeń żołądkowo-jelitowych, alergii pokarmowych, celiakii i innych przebiegających z wyniszczeniem śluzówki jelita. Wtórna nietolerancja laktozy ma charakter nabyty, przejściowy i jej objawy ustępują w momencie zaleczenia choroby podstawowej. Tutaj dietę bezlaktozową wprowadza się jedynie na okres wymagany do regeneracji jelita i wznowienia produkcji brakującego enzymu.
Najrzadszym typem jest wrodzona nietolerancja laktozy. Odnotowano kilkadziesiąt przypadków tego zaburzenia metabolicznego na świecie. Charakteryzuje się całkowitą niezdolnością trawienia laktozy od momentu narodzin i wymaga restrykcyjnej diety bezlaktozowej.

K-e: podobnie jest w przypadku nietolerancji fruktozy- sklasyfikowano różne typy…
D.M. Tak. W przypadku tej nietolerancji możemy się spotkać z wrodzoną nietolerancją fruktozy tzw. fruktozemią lub z zespołem złego wchłaniania fruktozy. Fruktozemia spowodowana jest brakiem aktywności enzymu aldolazy B, odpowiedzialnego za metabolizm cukru owocowego w wątrobie. Choroba ta występuje tylko u osób posiadających określone mutacje w genie ALDOB, kodującym enzym aldolazę B. Zespół złego wchłaniania fruktozy nie ma podłoża genetycznego, lecz wynika z braku lub niedoboru białka błonowego odpowiedzialnego za transport metabolitów fruktozy.

K-e: W tabeli wymienione są nietolerancje idiopatyczne i farmakologiczne. Kofeina zawarta w kawie czy herbacie mogąca wywołać nietolerancję farmakologiczną  jest obecna w diecie człowieka od wieków. Jako konsumenci jesteśmy świadomi jej ewentualnego problematycznego wpływu na zdrowie. Z substancjami wywołującymi nietolerancje idiopatyczne jest już o wiele gorzej- ich obecność w pokarmach to niemal norma ale świadomość klientów często pozostaje w uśpieniu…

D.M.:  Zarówno Europejska, jak i Amerykańska Akademia Alergologii i Immunologii Klinicznej w grupie nietolerancji pokarmowych wymienia dodatkowo nietolerancje farmakologiczne i idiopatyczne. Nietolerancja farmakologiczna jest wywołana przez naturalne lub chemiczne, aktywne substancje farmakologiczne dodawane do pokarmów np. kofeina obecna w kawie, herbacie, napojach energetycznych i wielu lekach. Dolegliwości uboczne wywoływane przez kofeinę mogą także zależeć od predyspozycji genetycznej do szybkiego lub wolnego jej metabolizowania, zależnej od genotypu CYP1A2. Nietolerancje idopatyczne to z kolei szeroka grupa reakcji niepożądanych spowodowanych spożyciem pokarmów zawierających np. barwniki, konserwanty spożywcze, przeciwutleniacze. Jako przykład można podać reakcję nietolerancji idiopatycznej na siarczyny. Powszechny w dzisiejszej dobie udział tych substancji w żywności, mimo obowiązujących regulacji prawnych limitujących ich dawki dobowe, niewątpliwie nasila skalę problemu.

K-e: W ten sposób dotarłyśmy do E-dodatków do żywności (te zakwalifikowane według tabel Stathama do grupy szkodliwych wykluczyłyśmy ze wszystkich naszych przepisów zamieszczonych w „Kuchni polskiej bez pszenicy”). Czy w praktyce diagnostycznej obserwuje pani wzrastającą liczbę pacjentów zainteresowanych badaniami związanymi z wykryciem nietolerancji idiopatycznych, czyli mających związek z obecnością tych substancji w ich diecie?
D.M.: W przypadku nietolerancji idiopatycznych niewiele mogę powiedzieć w kontekście diagnostyki laboratoryjnej. W naszym laboratorium tej grupy nie badamy, więc nie mogę się podeprzeć własnymi wynikami. Część tego rodzaju nietolerancji można zbadać za pomocą skórnych testów chemicznych tzw. płatkowych. Wykonuje się je na plecach pacjenta. Takie badania są realizowane wyłącznie w gabinetach alergologicznych.

Z całą pewnością mogę stwierdzić, że wzrosła świadomość ludzi na temat dostępności badań laboratoryjnych, zdrowej żywności i stylu życia. Grupa szukająca na różnych polach działania najlepszych rozwiązań zdrowotnych jest coraz liczniejsza. Jako społeczeństwo częściej korzystamy nie tylko z pomocy lekarza, ale i innych specjalistów: dietetyka czy trenera osobistego, decydujemy się na diagnostykę laboratoryjną. Obserwuję lawinowy wzrost liczby badań w kierunku nietolerancji glutenu oraz znaczący wzrost liczby badań w nietolerancji laktozy. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się również badania genetyczne w zakresie metabolizmu substancji aktywnych zawartych w lekach np. kofeiny, przyswajania i przemiany witamin, a także predyspozycji do nadwagi i otyłości.

K-e: Dziękuję Pani za rozmowę.