Święta nastrajają różnie. Przywołują refleksje lub wpędzają w amok zakupowo-porządkowy. Jestem zdecydowanie za wersją pierwszą 🙂 Pewnie dlatego, zamieszczając dzisiejszy wpis, jakkolwiek poświęcony babce w paski 🙂 przypomniałam sobie o potrzebie dania odporu przedświątecznemu z-wariowaniu w postaci „przymusu” przyrządzenia trzeciej sałatki, piątego mięsa i dziesiątego ciasta 🙂 , których i tak nie sposób zjeść przez dwa świąteczne dni.  Tak więc mam silne postanowienie aby podobnie jak w ubiegłym roku zdystansować się w sposób rozsądny do owych „muszę”, których tak naprawdę nie muszę 🙂 …  i cieszyć się, wolnym od chorobliwego zabiegania, całkiem spokojnym przygotowaniem świąt – w zgodzie z rzeczywistymi potrzebami i własnymi siłami. Tyle w kwestii mojego spojrzenia świąteczno – praktycznego. Wracam do babki „zebry” bo ma ona w tym niezabieganiu szczególny udział 🙂

DSCN0658

 

Czytaj dalej

W czasie eksperymentowania z wegańskimi „białymi kiełbaskami” do wielkanocnego żurku (i nie tylko) całkiem przypadkiem wyszedł mi bardzo smakowity żurek 🙂 Tak za jednym zamachem, bez nastawiania zakwasów i oddzielnego gotowania. Już po wyjęciu kiełbasek wywar okazał się na tyle smaczny, esencjonalny i żurkowy w smaku i wyglądzie, że po dodaniu tartego chrzanu i śmietanki kokosowej, nic mu nie brakowało 🙂 No i kiełbaski można za jednym razem przyrządzić w dwóch rodzajach – poza tymi gotowanymi w wywarze, również smażone. Są pyszne, kto wie czy nie pyszniejsze od tych gotowanych. Z gryczanym chlebem i chrzanem… mmm… trudno powstrzymać apetyt 🙂 Trzeba tylko przygotować podwójną porcję „kiełbaskowej”masy. W ten sposób przy jednej kuchennej robocie mamy trzy smakołyki do wyboru 🙂

IMG_3015

 

Czytaj dalej

gluten free

„Gdy widzisz łan zboża na skraju drogi, czy potrafisz rozpoznać, jaki gatunek pszenicy na nim rośnie? Pszenica zwyczajna, pszenica orkisz czy może pszenica kamut? Jeśli tak, to Cię podziwiam! Termin „pszenica”, którego potocznie używa się na określenie zboża będącego głównym składnikiem żywności (chleb, mąka, wypieki, makaron), w rzeczywistości jest bardzo ogólne. Termin ten zawiera w sobie bowiem dziesiątki różnych jej gatunków. Orkisz, pszenica zwyczajna i kamut to różne gatunki pszenicy, tak samo jak burgund i bordeaux to różne gatunki wina. Czytaj dalej

Jak sięgam pamięcią, ani ja ani nikt z mojej rodziny czy znajomych, jeśli nie uskarżał się na dolegliwości układu moczowego oraz miał wynik moczu w granicach „od – do”, nie otrzymał w czasie porady lekarskiej zalecenia aby metodą prostą, nieuciążliwą i możliwą do zastosowania w domu określać odczyn Ph moczu. Aby, zależnie od obserwowanych wartości Ph wprowadzać do codziennego menu odpowiednie ilości pokarmów zakwaszających lub alkalizujących i w ten sposób wspomagać własny organizm w lepszym funkcjonowaniu. Zalecenie byłoby na wagę złota czyli na wagę zdrowia bo nasze Ph doskonale odzwierciedla nasz styl życia – czule 🙂 reaguje na każdy z posiłków, przekąsek, napojów, odbija jak w lustrze nasze pokarmowe grzeszki, zachcianki, bezlitośnie podsumowuje cudowne diety i nie jest obojętne na nasze emocjonalne wzloty i upadki. Odczyn kwasowo – zasadowy moczu, jako zmienna dobowa, wręcz detalicznie wskazuje, w którą stronę powinniśmy się kierować – i dietetycznie i emocjonalnie. Czytaj dalej