Jak sięgam pamięcią, ani ja ani nikt z mojej rodziny czy znajomych, jeśli nie uskarżał się na dolegliwości układu moczowego oraz miał wynik moczu w granicach „od – do”, nie otrzymał w czasie porady lekarskiej zalecenia aby metodą prostą, nieuciążliwą i możliwą do zastosowania w domu określać odczyn Ph moczu. Aby, zależnie od obserwowanych wartości Ph wprowadzać do codziennego menu odpowiednie ilości pokarmów zakwaszających lub alkalizujących i w ten sposób wspomagać własny organizm w lepszym funkcjonowaniu. Zalecenie byłoby na wagę złota czyli na wagę zdrowia bo nasze Ph doskonale odzwierciedla nasz styl życia – czule 🙂 reaguje na każdy z posiłków, przekąsek, napojów, odbija jak w lustrze nasze pokarmowe grzeszki, zachcianki, bezlitośnie podsumowuje cudowne diety i nie jest obojętne na nasze emocjonalne wzloty i upadki. Odczyn kwasowo – zasadowy moczu, jako zmienna dobowa, wręcz detalicznie wskazuje, w którą stronę powinniśmy się kierować – i dietetycznie i emocjonalnie.

Tak więc, mamy do dyspozycji niezwykle przydatne i łatwe w obsłudze narzędzie profilaktyczne, bezpośrednio powiązane z równowagą homeostatyczną* naszego organizmu, tylko najczęściej nie mamy wiedzy o jego posiadaniu i zastosowaniu 🙁 Ale cieszmy się… bo na półkach księgarskich coraz częściej pojawiają się publikacje podnoszące ten temat… i, skoro jest jak jest, sami sobie w miarę możliwości pomagajmy 🙂

Jak to narzędzie wykorzystać? Podstawowa wiedza jest konieczna. Polecam „Przewodnik odkwaszania organizmu” dr Susan E. Brown, Larry Trivieri Jr. Znajdziecie w nim czytelne wytłumaczenie zagadnień związanych z równowagą kwasowo – zasadową organizmu oraz jasno sformułowane,  przekonujące argumenty przemawiające za oznaczaniem poziomu Ph porannego moczu. Zależnie od uzyskanych wartości Ph będziecie mogli regulować jego poziom odpowiednio komponowanymi posiłkami. Umożliwią to zawarte w książce szczegółowe tabele (2/3 zawartości książki) klasyfikujące żywność na wysoko, średnio i nisko zasadotwórczą i kwasotwórczą. Oczywiście, z czasem, po rozeznaniu tematu i nabytej praktyce w układaniu menu wystarczy kontrolne sprawdzenie odczynu Ph np. raz – dwa razy w tygodniu.

 

ab93c6cf85e1cce47efa2f8b776ea9e2

 

Autorzy: Dr Susan E. Brown, Larry Trivieri
Wydawnictwo: Vital; liczba stron: 229; oprawa: miękka

To, co jesz… zjada [czasem]też Ciebie! Niewłaściwe pH to problem większości z nas. Fast foody, słodycze, alkohol, biała mąka, cukier… Co robi Twój organizm, gdy zżerają go kwasy? Podkrada wapń z Twoich zębów, kości i chrząstek. Słabną serce, wątroba i inne organy. Jak tego uniknąć?

Przeczytaj książkę „Przewodnik odkwaszania organizmu” i dowiedz się:
Czym jest pH i co oznacza dla naszego zdrowia?
Dlaczego soki z liści buraków, kapusty, jarmużu, kiełków pszenicy są tak pomocne?
Czy powinieneś wyeliminować z diety produkty zakwaszające?
Co oznacza osteoporoza, przedwczesne starzenie, zmęczenie, obniżenie odporności, stan zapalny?
Jak sprawdzić, czy pożywienie zakwasza?
Co jeść, żeby odzyskać równowagę kwasowo-zasadową?
Jak korzystać z tabel żywieniowych przy układaniu zdrowej diety?
Jak wybrać produkty, które zaspokoją Twoje potrzeby dietetyczne?
Jak przełamać złe nawyki i dążyć do poprawy zdrowia?

W książce znajdziesz:
Wykaz podstawowych produktów i ich kwasotwórczości
Opis chorób i ich przyczyn. Czym grozi kwasica, a czym zasadowica?
Krótką historię analizy pH
Proste wskazówki dotyczące właściwego odżywiania
Wskazówki, jak zbadać swoje pH i zinterpretować wyniki
Powszechne błędy w rozumieniu diety i równowagi kwasowo-zasadowej
Korzyści alkalizacji
Wpływ popularnych produktów na pH ciała
Dr Susan E. Brown antropolog medyczna i dietetyczka. Jest autorką książek i badań na temat odwracania skutków osteoporozy. Prowadzi szkolenia o naturalnej regeneracji kości. Larry Trivieri Jr jest pisarzem i redaktorem. Jest autorem wielu książek i publikacji o medycynie holistycznej i niekonwencjonalnej.

Okładka i opis książki: http://terapiasokami.pl/przewodnik-odkwaszania-organizmu-s-brown-l-trivieri-jr

Jedyne apteczne narzędzie, konieczne do odczytywania Ph to paski lakmusowe/wskaźnikowe, które można zakupić w aptece lub sklepach/aptekach internetowych. Początkujący = zakwaszeni 🙁 mogą wybrać te ze skalą 5,5 – 7. Wstępnie odkwaszeni 🙂 – te ze skalą 6,4 – 8; najlepiej z dokładnością co 0,2 – 0,3 stopnia. Odradzam paski uniwersalne ze skalą 0 – 14 i dokładnością co 1 stopień – dadzą odczyt mało dokładny. Zapewniam, na podstawie własnej praktyki, że obserwacja Ph nie jest trudna ani męcząca a efekty zdrowotne, po odpowiednim zmodyfikowaniu diety, owszem, są zauważalne:)

Humor na zdrowie!
Nie tylko niewłaściwie dobrane pokarmy zaburzją prawidłowy odczyn Ph. Wpływ mają również negatywne bodźce emocjonalne. Tak czy inaczej, w każdym z przypadków, nasze komórki wchodzą w stan pogotowia nazywanego stresem metabolicznym i, nadmiernie zakwaszone, zaczynają metabolicznie „ciężko dyszeć”… a my, jako całość, razem z nimi 🙁

Nie da się zaprzeczyć – żywieniowe drogi są różnego rodzaju i najczęściej prowadzą przez … głowę 🙂 Nasze reakcje emocjonalne na głód, chorobliwe łakomstwo, zapachy czy obrazy lub sugestywne opisy pożywienia również przekładają się na „talerz” – szczególny bo pełen hormonów. Ale to jeszcze nie wszystko. Spójrzmy również na własne („kwaśne”, gniewne lub przepełnione obawami, rezygnacją czy lękiem) reakcje na sytuacje życiowe jak na wewnętrzny posiłek złożony z nadmiaru adrenaliny i innych hormonalnych „przekąsek” – skutków procesów hormonalnych, które w wyniku takich zachowań/bodźców zostają uruchomione. Komórki wręcz doświadczają kwaśnej, metabolicznej kąpieli… O ile zestawy w postaci rzeczywistych, kwasotwórczych pokarmów oraz „kwaśnych” emocji pojawiają się codziennie lub często wraz z nimi nasila się stan przewlekłego, silnego zakwaszenia organizmu.

Oczywiście są i emocjonalne „desery” 🙂 – sport/aktywność fizyczna (w granicach zdrowego rozsądku :), udany seks; spokojność, zachwyt, podziw – również te bez powodu 🙂 wynikające ze świadomości chwili obecnej, owego Teraz pozwalającego na uwolnienie się od stada terroryzujących myśli 🙂 tych o czwartej nad ranem i tych w ciągu dnia… Endorfiny zwane molekułami emocji zaczynają płynąć rzeką zachwycającą nas nas całych 🙂 Pięknie, po prostu pięknie… i odkwaszająco 🙂

Ale… kulinarno – emocjonalne wzloty miewają czasem wątpliwą podstawę pokarmową i „kwaśny” finał. Ośrodek endorfinowej nagrody w mózgu – czyli bodziec „odkwaszający” psychicznie – bywa różnie pobudzany. U jednych może być powodowany wizją pochłonięcia fast – food’owego hamburgera u innych dania wegańskiego jakości eko 🙂 Początek „emocjonalny” i jego hormonalne skutki będą, w swojej fazie,  identyczne. To, co finalnie odróżni obie sytuacje, to bilans metabolicznych zysków i strat, spowodowany rodzajem i jakością wybranego pożywienia.

Ale… nie stresujmy się taką sytuacją, bo zakwasimy się dodatkowo! Mamy przecież do dyspozycji umiar i metodę małych kroków. Jeśli emocjonalnie odkwaszająca radość, mimo grzesznej bo zakwaszającej pokarmowo podstawy 🙂 pojawia się głównie weekend’owo lub świątecznie i do tego z tendencją do wycofywania się, organizm potrafi sobie z nią poradzić! Dzień wolności od zasad zdrowego odżywiania nie jest tragedią 🙂 Nie znaczy to, ze namawiam do fast-food’owych grzeszków, raczej, jak już, do grzeszenia… i rozgrzeszania się, świadomym, zdrowym kucharzeniem dzień po 🙂

Zdrowa dieta ???
Skutki niewiedzy o Ph /diecie kwasotwórczej – zasadotwórczej czasem potrafią zniweczyć wiele dietetycznych starań i poddać w wątpliwość wiele z tego, co jest związane ze zdrowym odżywianiem. Możemy błędnie dojść do wniosku, że to wszystko to tylko medialne „halo” bez większego pokrycia w praktyce. Bo zakwaszenie może powodować nie tylko dieta śmieciowa, fast-food’owa. Można z wartościowych, nisko-przetworzonych pokarmów, ale w określonym stopniu zakwaszających i nie równoważonych alkalizującymi, ułożyć zakwaszające menu 🙁 Przykładem takiego posiłku są naleśniki przyrządzone z pełnej mąki gryczano (niska kwasotwórczość) – kukurydzianej (średnia kwasotwórczość), jajka (niska kwasotwórczość), wody kranowej chlorowanej (niska kwasotwórczość), smażone na oleju kokosowym (niska zasadotwórczość) lub maśle klarowanym (niska zasadotwórczość), podane z bio twarogiem z mleka krowiego (niska kwasotwórczość) i syropem klonowym (niska kwasotwórczość). Jeszcze bardziej zakwaszający niż naleśniki będzie posiłek z łososia (średnia kwasotwórczość) usmażonego na oleju roślinnym (większość rodzajów olejów – niska kwasotwórczość), podany z sosem pomidorowym (niska kwasotwórczość) i kromką bezglutenowego, gryczanego chleba (niska lub średnia kwasotwórczość). Kwasowość dania z łososiem można zmniejszyć, dodając solidną porcję surówki, najlepiej z zielonych, liściastych warzyw, a naleśników – zastępując syrop klonowy owocami jagodowymi i dodając listki mięty czy melisy cytrynowej. Na obu przykładach widać, że dania przyrządzone z wartościowych produktów, nawet ekologicznych, nie zawsze są tak sprzyjające zdrowiu jak może się nam wydawać ale mając wiedzę o Ph możemy je łatwo równoważyć w zakresie kwasowości – zasadowości.

Takie podejście może początkowo wydać się uciążliwe, wymagające zapamiętania do jakiej grupy należą produkty. Jest to trudność początkowa, którą naprawdę szybko można opanować i już rutynowo, prawidłowo kwalifikować to wszystko, co wybieramy na posiłek. Zanim zapamiętamy przydatne klasyfikacje, bardzo pomocne są tabele, które mamy do dyspozycji w „Przewodniku odkwaszania organizmu”.

Zanim wdrożycie w życie odkwaszający temat, spróbujcie pysznego, alkalizującego napoju: do wody dodajcie melasę z karobu, plastry cytryny i kilka plasterków świeżego imbiru (kiedy oddadzą część smaku,warto je zjeść). Na zdrowie!

 

* Homeostaza (gr. homoíos – podobny, równy; stásis – trwanie) – zdolność utrzymywania stałości parametrów wewnętrznych w systemie (zamkniętym lub otwartym). Pojęcie to zwykle odnosi się do samoregulacji procesów biologicznych. Zasadniczo sprowadza się to do utrzymania stanu stacjonarnego płynów wewnątrz- i (w organizmach wielokomórkowych) zewnątrzkomórkowych.Utrzymanie wewnętrznej stabilności procesów biologicznych wymaga regulowania lub kontrolowania wartości najważniejszych parametrów wewnętrznego środowiska organizmu. Należą do nich, głównie: temperatura ciała, pH krwi i płynów ustrojowych, ciśnienie osmotyczne, objętość płynów ustrojowych, stężenie związków chemicznych w płynach ustrojowych, ciśnienie tętnicze krwi, ciśnienie parcjalne tlenu i dwutlenku węgla we krwi.