1 (1)Książka poszła w świat :), czyli do waszych rąk! Wydarzenie dla mnie i Marty niecodzienne i jakże budujące. Szczęśliwe, z dużą dozą konstruktywnej tremy, czekamy na wasze komentarze. Rzeczowe uwagi i wskazywanie kolejnych kulinarnych oczekiwań są dla nas równie drogocenne jak wyrazy uznania i gratulacje. Piszcie o tym wszystkim co jest dla was w zdrowym, bezglutenowym, bezcukrowym, bezmięsnym i bezmlecznym  żywieniu najważniejsze, co stanowi o szeroko pojętej atrakcyjności książki poradnikowo-kulinarnej, do której miana pretenduje nasza „Kuchnia polska bez pszenicy”. Dokładajcie swoje jakże wartościowe cegiełki do naszej dalszej twórczo-kulinarnej pracy! Wszak nie ukrywamy, że kolejne gotowanie „bez” kilku szkodliwości chodzi nam już po głowie… i po klawiaturze :).

A ponieważ każda książka czeka na swoich recenzentów i recenzje – z przyjemnością oświadczam, że nasza już wpadła w ten wir! Na początek zajęłyśmy się nią osobiście:). A na poważnie – obie chcemy postawić kropkę nad „i” i dorzucić kilkadziesiąt zdań tytułem rozszerzenia dostępnych, krótkich notek o książce. Zapraszam więc do Kulinarnej Czytelni Marty, do przeczytania dłuższego opisu naszej książki… a następnie  do przestąpienia jej kuchennego progu http://nakuchennymprogu.pl/, gdzie podejmie was pysznymi inauguracyjnymi ciasteczkami!

Czytaj dalej

William Davis, „Kuchnia bez pszenicy” Bukowy Las 2013,  cena 49,90 zł.

Upowszechnianie wiedzy o szkodliwości glutenu wymaga … no właśnie, kolejnych książek kucharskich, tym razem z przepisami na bezglutenowe smakołyki. Polski rynek wydawniczy nas nie rozpieszcza, pozostaje więc cierpliwie czekać i wspomagać się publikacjami zagranicznymi. W „Kuchni bez pszenicy”, obok części merytorycznej, znajdujemy wiele przepisów różnych kategorii. Część z  nich stworzona została w oparciu o produkty powszechne na rynku amerykańskim.  Będzie to od nas wymagać inwencji w postaci dobrania dostępnych na rynku polskim zamienników. Nie jest to problemem, ponieważ dość często eksperymentujemy i dopasowujemy przepisy do własnych smaków, jednak publikacja adresowana wyłącznie do polskiego konsumenta, uwzględniająca polski rynek artykułów żywnościowych,  to byłoby właśnie to.

Czytaj recenzję »

Czytaj dalej

Victoria Boutenko, „Zielony eliksir życia”, Studio Astropsychologii 2013, wyd. II, cena 34,30 zł

W drugiej połowie 2013 ukazała się na polskim rynku wydawniczym książka Victorii Boutenko, witariańskiego guru – „Zielony eliksir życia”. Jeśli zainteresowały Was wywiady na temat raw- foodu umieszczone we wcześniejszych wpisach, to najpewniej chętnie przeczytacie poniższą recenzję jak i być może skusicie się na zakup książki.

Czytaj dalej

Bill Statham, „E213.Tabele składników i dodatków chemicznych, czyli wiesz, co jesz. Poradnik konsumenta”, RM 2012, cena 24,90 zł.

Jeśli nie wiecie, to możecie zacząć to zmieniać od zaraz, no, powiedzmy od jutra.
Stathamowy przewodnik pozwala bez problemu poruszać się w gąszczu e-czegoś tam, co niestety, po bliższym poznaniu okazuje się bardzo często pokarmową trucizną, zagrażającą zdrowiu w sposób podstępny bo wprowadzaną do organizmu w małych dawkach, kumulującą się w nim, rozłożoną swym działaniem w czasie i stąd  trudną do zdemaskowania.
Ilu z Was łączy zmiany reumatyczne, nowotworowe, migreny, alergie i inne paskudne przypadłości z technicznym karmelem, aspartamem, azotynami czy glutaminianami zjadanymi codziennie wraz z ulubioną wędzoną szyneczką, schabem, kiełbasami, pasztetami, wędzoną rybką, budyniem, pieczywem czy żółtym serem?
Od tak „dosmaczanych” i „ulepszanych” produktów uginają się sklepowe półki.

Czytajcie, czytajcie i wybierajcie … zdrowie zamiast choroby. Czytaj dalej

Amy Thomas, „Paryż, mój słodki”, Pascal 2013, 320 s. cena 34,90 zł.

Proponowane w Kulinarnej Czytelni leniwe popołudnie ze słodką Amy w słodkim Paryżu brzmi zachęcająco. A że w wersji papierowej?  To i lepiej, dzięki temu w każdej chwili możemy odpocząć od towarzystwa Amy, które, jak zauważa recenzująca publikację Marta,  chwilami okazuje się jednak nazbyt mdłe. Po cóż więc w ogóle bratać się z Amy? Otóż, jak się okazuje, jest też coś, co nas nie zemdli.

Lektura ta da każdemu łasuchowi odwiedzającemu Paryż korzyść szczególną! Autentyczny spis  paryskich cukierni, piekarni i kawiarenek wartych odwiedzenia! Miejmy nadzieję, że pośród nich, w tak wielkomiejskim środowisku, znajdziemy również coś z oferty bezglutenowej, mało cukrowej a zarazem smaczne i wartościowe składem. Czytaj dalej